Jak wygląda praca freelancera – fakty i mity

praca jako freelancer fakty i mity

Dla tych, którzy decydują się zostanie grafikiem komputerowym, praca freelancera brzmi jak spełnienie marzeń. Oczami wyobraźni widzimy nas samych siedzących na tropikalnej plaży z laptopem pod ręką. Czasy kiedy mieliśmy szefa nad głową odeszły w zapomnienie. Jednak dla niektórych osób upragnione przejście na ‘swoje’ może okazać się przykrym zderzeniem z rzeczywistością.

Pamiętam bardzo dobrze, gdy po raz pierwszy wyjechałam na prawdziwy urlop. Był to rodzinny wypad do ciepłego kraju, gdzieś na skraju oceanu. Pracowałam wtedy jako młodszy grafik i rzadko kiedy widywałam słońce (nasze ‘biuro’ znajdowało się w piwnicy obok pieca na węgiel). Stawiałam swoje pierwsze kroki jako projektantka i większość energii wydawałam na balansowanie pomiędzy studiami a pracą.

Siedząc w promieniach afrykańskiego słońca, pomyślałam po raz pierwszy, że wszystkie  biurowe obowiązki, mogłabym wykonywać właśnie nad brzegiem basenu, nie martwiąc się o nic.

Kiedy po paru latach na etacie w końcu postanowiłam spróbować swoich sił jako wolny strzelec, podobnie jak wielu początkujących projektantów, zderzyłam się z twardym murem rzeczywistości. Upłynęło sporo czasu zanim zrozumiałam, że bycie freelancerem rządzi się swoimi zasadami i niekoniecznie odpowiada idealnemu obrazowi, który mamy w głowie.

 

Kim jest freelancer?

Zacznijmy od podstaw. Kim jest ten mityczny freelancer? Przede wszystkim to osoba pracująca na własną rękę, która nie jest na stałe związana z żadną firmą. Freelancer ma wolność wyboru z kim i kiedy pracuje. Osoba, która decyduje się na taką formę współpracy nie musi posiadać swojej działalności gospodarczej, chociaż wiele osób po jakimś czasie decyduje się na zmianę swojego statusu.

Bycie freelancerem to coraz popularniejsza forma działania. Decydują się na to często osoby w branży kreatywnej, ale tę tendencje widać również w innych zawodach.

Jaka jest różnica pomiędzy samozatrudnieniem, a freelancingiem?

Te dwie działalności mogą wydać się tożsame, ale nie do końca tak jest. Samozatrudnienie wiąże się przede wszystkim z prowadzeniem działalności gospodarczej i odprowadzaniem odpowiednich podatków. Freelancing zaś może być rozliczany na podstawie jednorazowych umów np. zlecenie lub o dzieło.

Jeśli zaś mielibyśmy porównywać te dwie rzeczy na podstawie zakresu działalności, tutaj różnica jest bardziej elastyczna.  Freelancer zazwyczaj pracuje dla różnych klientów na zasadzie zleceń, które nie mają ciągłości. Może wydawać się również, że freelancer, mimo działania na własny rachunek, nadal pracuje dla kogoś (o tym więcej niżej). Współpraca ma często formę wsparcia. Należy mieć również na uwadze, że różnice pomiędzy samozatrudnieniem, a byciem freelancerem mogą być bardziej widoczne w zależności od kraju. W Polsce te dwa pojęcia mogą być często używane zamiennie, ale już np. w USA różnica jest bardziej wyraźna. Dużo też zależy jak sami siebie widzimy i jak wyobrażamy sobie rozwój naszej kariery.

 

Skąd się biorą mity na temat freelancingu?

Zasiadając do tego artykułu starałam sobie przypomnieć jak sama na początku działalności zawodowej postrzegałam ten ruch i jakie miałam o nim wyobrażenie.

Myślę, że właśnie wtedy, na progu mojej kariery projektantki, kierowały mną przede wszystkim rozczarowania związane z rynkiem pracy, a nie jakaś konkretna wizja kim jest freelancer i na czym polega praca na własny rachunek.

Dla wielu marzycieli podobnych do mnie, bycie freelancerem to przede wszystkim możliwość decydowania o samym sobie, o swoim czasie i zakresie działania. Ta wizja jest bardzo atrakcyjna, szczególnie dla osób, które cenią sobie niezależność. Dużo jest też wyidealizowanych informacji na temat pracy freelancera. W dobie mediów społecznościowych karmieni jesteśmy obrazami uśmiechniętych cyfrowych nomadów, siedzących pod palmą w egzotycznym kraju.

Ile ma to wspólnego z prawdą? Jak naprawdę wygląda praca freelancera i o co trzeba brać pod uwagę zanim zdecydujemy się na rezygnacje z etatu? Poniżej staram się sprawdzić, czy popularne stwierdzenia są prawdziwe.

 

Freelancer jest swoim własnym szefem

MIT Mimo tego, że nie koniecznie musimy chodzić  do biura i nie mamy nad sobą przełożonego, który narzuca nam swoje zasady i któremu musimy się tłumaczyć, naszym szefem staje się po prostu klient. To on będzie zatwierdzał nasze projekty i to jego potrzebom musimy sprostać.

Kiedy pracujemy na etacie to szef odpowiedzialny jest za kontakt z kontrahentami, my możemy skupić się na pracy kreatywnej. Jedyne co nas interesuje to końcowy feedback przefiltrowany prawdopodobnie przez 3 menadżerów i paru innych członków zespołu.

Będąc freelancerem to my jesteśmy odpowiedzialni za tłumaczenie swoich posunięć, obronę projektu i negocjacje. Dodatkowo kiedy decydujemy się na współpracę z agencjami musimy liczyć się z tym, że wpadniemy w podobne schematy i te same korporacyjne tryby.

FAKT Mimo powyższego freelancer może się cieszyć pewną wolnością. To my decydujemy się nad jakimi projektami będziemy pracować i z kim chcemy nawiązać współpracę. Zawsze możemy odmówić wykonania projektu, kiedy warunki nam nie odpowiadają. To my jesteśmy odpowiedzialni za nasze własne posunięcia, wytyczanie sobie granic i ustalanie urlopów. Pod tym względem nie musimy się martwić, że szef pokrzyżuje nam plany.

 

Swoją pracę freelancer może wykonywać wszędzie

MIT Dla wielu osób rezygnacja z etatu równa się z elastycznym sposobem pracy. Tyczy się to również miejsca wykonywania działalności. Jest to w dużym stopniu prawda, ale w tej kwestii istnieją również duże ograniczenia. Wielu zleceniodawców nadal ceni sobie bezpośredni kontakt ze zleceniobiorcą i wymaga spotkań w siedzibie firmy. Oczywiście, jeśli mamy wyrobioną naszą własną markę i silną pozycję na rynku istnieje prawdopodobieństwo, że to my będziemy dyktować warunki.

Jeśli wybieramy specjalizację warto również zastanowić się, czy będziemy w stanie obsłużyć naszych klientów pracując tylko i wyłącznie na odległość. Wiele dziedzin projektowania wymaga wizyty w drukarniach, dostarczenia próbek i mówienia szczegółów twarzą w twarz. Jeśli chcecie pracować wyłącznie zdalnie dziedziny związane z digital design będą najpewniejszym wyborem.

 

Freelancer nie potrzebuje siedzieć w biurze

Tak jak wcześniej zostało wspomniane, wielu przedsiębiorców nadal ceni sobie bezpośredni kontakt i będzie poszukiwać osób, które są w stanie pojawić się w biurze od czasu do czasu. Niektórzy freelancerzy narzekają na pracę z domu i brak motywacji. Dlatego też decydują się na wynajem pomieszczenia biurowego lub pracę z popularnych ostatnio coworkingów. Pomaga to w kontaktach biznesowych, kiedy pracujemy nad dużym projektem i konieczne jest spotkanie.

Mimo, że najczęściej myślimy o freelancerach jako osobach pracujących zdalnie, coraz częściej się zdarza, że klient zechce nas zatrudnić tymczasowo w siedzibie firmy. Takie kontrakty popularne są dla prawdziwych specjalistów w swojej dziedzinie i tyczą się często dużych przedsięwzięć, które wymagają pełnej uwagi.

 

Freelancer oszczędza dużo czasu na niepotrzebne spotkania

FAKT Pamiętam, że gdy pracowałam na etacie uczęszczałam na wiele spotkań, które zupełnie nie wnosiły nic do mojej pracy. Jako introwertyk, który potrzebuje ciszy i spokoju, by wpaść na genialne pomysły, typowa burza mózgów była dla mnie stratą czasu. Kiedy przeszłam na własną działalność, z łatwością wypracowałam sobie system pracy, który najbardziej jest dla mnie wydajny.

MIT Mimo tego, że nie jesteśmy skazani na przesiadywanie w salkach konferencyjnych, to wiele czasu spędzamy na zadania, które na etacie zupełnie nie są w zakresie naszych obowiązków – prace administracyjne, marketing i odpisywanie na maile. Tego typu obowiązki mogą pochłonąć nawet 50{aee0469e5d809c5875dcdfd7f644a909c58d5522555f21604e48445dc953b960} naszego czasu, który w innym przypadku spędzilibyśmy na pracę kreatywną.

 

Freelancer zawsze pracuje zdalnie

FAKT Bycie freelancerem wiąże się z wolnością i możliwością pracy zdalnej. Osobiście cenie sobie możliwość podróżowania z laptopem (sama kiedy piszę ten artykuł jestem właśnie w portugalskim górskim miasteczku gdzieś pośrodku niczego). Nawet jeśli nie korzystamy z tej opcji zbyt często, taka możliwość jest naprawdę kusząca.

 

MIT Jak wspomniałam wcześniej, freelancer może być poproszony o pracę stacjonarną. Są to krótkie kontrakty (kilka dni do kilku miesięcy) i wymagają pełnego skupienia uwagi na realizowanym zadaniu. Dla początkujących freelancerów ten sposób współpracy może być nieco ryzykowny. Może się zdarzyć, że stracimy dotychczasowych klientów, którzy nie zechcą czekać, aż skończy kontrakt. Wysoko wykwalifikowani specjaliści często rezerwowani są odpowiednio wcześniej i dzięki temu mają większą pewność jutra.

 

Praca freelancera to przede wszystkim kreatywne zlecenia

MIT Znamy te uczucie. Znudzeni monotonią pracy od 8 do 16, składamy wypowiedzenie, oczekująca, że następnego dnia zaczniemy w  końcu robić to o czym nieustannie marzyliśmy kończąc studia na ASP. Coś jednak nie idzie po naszej misji i mimo, że w sieci widnieje już nasze portfolio, telefon milczy.

Dla wielu z nas może okazać się zaskoczeniem, że zanim trafią nam się projekty, które prawdziwie odpowiadają naszym inspiracją, musi minąć trochę czasu. Tu prócz świetnego portfolio przyda się wiedza marketingowa w zakresie kreowania marki, budowania sieci kontaktów i prowadzenia księgowości.

Praca freelancera to nie tylko praca nad projektem. To przede wszystkim balansowanie pomiędzy pozyskiwaniem kontrahentów, budowaniem wizerunku, promocją oraz utrzymywaniem dobrych stosunków z klientami. A to tylko początek. Wiedza na temat prowadzenia biznesu, księgowości oraz marketingu jest tu nieoceniona. Można się domyślać, że realizacja zleceń to tylko kropla w morzu obowiązków każdego freelancera.

PRAWDA Kreatywne zlecenia często przychodzą dopiero po jakimś czasie. Jeśli przed rezygnacją z etatu nie mieliśmy bazy klientów lub renomy prawdziwego specjalisty w swoim fachu na ambitne projekty możliwe, że będziemy musieli trochę poczekać. Jeśli jednak na samym początku kariery zadbaliśmy o dobry marketing, zbudowaliśmy silne portfolio oraz wypozycjonowaliśmy się na eksperta, prędzej czy później będziemy mogli sami wybierać projekty zgodne z naszymi ambicjami.

 

 

Kiedy zaczynałam pracę jako grafik komputerowy w małej drukarni w Poznaniu nie mogłam przypuszczać, że ponad dekadę później będę mogła przemieszczać się z laptopem po świecie, wybierać klientów i decydować w jakim kierunku chcę kształtować swoją karierę. Mimo tego, że na początku mojej drogi w mojej głowie roiło się od mitów na temat bycia freelancerem, lata doświadczenia w pracy dla różnych klientów pozwoliło mi na dokonanie rozrachunku. Dziś jestem świadoma jak wygląda rzeczywistość i jak naprawdę wygląda praca freelancera.

A jakie są Wasze doświadczenia? Czy spotkaliście się z jakimiś stereotypical, które okazały się zupełnie błędne?

1 Shares:
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You May Also Like